Podatek przychodowy – nowy projekt w sejmie

fot. Adrian Grycuk

Nowy koncepcja podatku przychodowego przedstawiony został w sejmie. Przewiduje on wzrost płac na poziomie około 22%. Projekt przedstawił Zespół na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości oraz Patriotyzmu Ekonomicznego, kierowany przez posła PiS Adama Abramowicza. Głównym celem nowego projektu byłoby uproszczenie polskiego systemu podatkowego i wzrost faktycznych zarobków Polaków, bez utraty wpływów do skarbu państwa.

Likwidacja PIT, CIT, ZUS oraz NFZ

Likwidacja PIT, CIT, składek na ZUS i NFZ – to najbardziej rewolucyjne założenia projektu. Do lamusa przeszłyby także Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Wszystkie składki płacone przez osoby pracujące i ich pracodawców zastąpione byłyby przez podatek przychodowy wynoszący 27%.

Podatek przychodowy obowiązywałby także działalności gospodarcze, przedsiębiorstwa, banki a także przychody z dywidend.

Podatek przychodowy wg. twórców projektu były neutralny dla przychodów państwa, podczas gdy obecne dochody z podatku to 334,1 mld zł, po wprowadzeniu projektu – 347,6 mld zł. Dodatkiem, napędzającym gospodarkę miałby być wzrost wynagrodzeń Polaków.

Zmiany w PIT, VAT, CIT

Podatek VAT zostałby ujednolicony do poziomu 16,25%, a więc tyle ile wynosi obecny uśredniony % VAT.

Podatek CIT byłby zastąpiony podatkiem przychodowym o wysokości 1,49% plus ryczałtową stawką 550 zł miesięcznie.

Podatek PIT płacony od działalności gospodarczej osób fizycznych wyniósłby średnio 3,9%, a stawka ogólna wynosiłaby od 1,5 do 15%. 550 zł wynosiłby ryczałtowy podatek od usług publicznych.

Podatek dochodowy od osób fizycznych, a wraz z nim składki ZUS, NFZ, Fundusz Pracy oraz gwarantowanych świadczeń pracowniczych zastąpione zostałyby wskutek 27 procentowy jednolity podatek przychodowy.

Koniec z kosztami uzyskania przychodów

Podatek oparty na przychodach kończy spór o koszty uzyskania przychodów, kontrole skarbowe oraz wszelkie aktywności związane z obniżaniem dochodu. Przy obliczaniu podatku na podstawie przychodu stracą swoje dotychczasowe znaczenie. Ograniczy to także nadużycia w tej materii stosowane przez przedsiębiorców.

PiS odcina się od projektu

PiS wyraźnie zaznacza że projekt jest międzypartyjny mimo że przewodniczącym zespołu jest poseł PiS Adam Abramowicz.

To jest praca spokojna oraz obliczona na lata, zespołu, który jest międzypartyjny. I to ani jest inicjatywa PiS-u, chociaż poseł Abramowicz jest przewodniczącym tego zespołu

– powiedział szef klubu PiS Ryszard Terlecki.

Do projektu należy podejść sceptycznie

Według opinii publicznej, ekspertów (a także naszej – przyp. red.) wewnątrz nowym projekcie roi się od wad. Szczególną uwagę należy pozwracać na łatwość uniknięcia danego podatku. Z jednej strony, przedsiębiorcy stracą sens gromadzenia faktur (znikną koszty uzyskania przychodu), a z drugiej wystawiane faktury będą zwiększać przychód, a więc oraz podatek. Te dwa czynniki przyczynią się do znacznego zwiększenia szarej strefy.

Ponadto świeży pomysł podatku stawia w lepszej sytuacji importerów i firmy zamawiające produkty bezpośrednio od producenta. W najgorszej sytuacji znajdą się firmy posiadające duży koszt wytworzenia sprzedawanych produktów bądź usług.

Jednocześnie zapewnienia, iż wszyscy będą zadowoleni nie przemawiają do większości. Niemożliwe jest, by pracownicy zarabiali więcej, pracodawcy płacili mniej, a w budżecie było tyle samo pieniędzy. Odbije się to przede wszystkim na pracodawcach – twierdzą liczni eksperci.

 

 

 

 

Ranking najlepszych kont bankowych :

ranking kont bankowych

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *